Łukasz Bąk

adwokat

Doradztwem prawnym zajmuję się od 2007 r. Jestem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych i gospodarczych, opiniuję i piszę umowy, doradzam w bieżącej działalności firm, czasem także bywam obrońcą w procesach karnych.
[Więcej >>>]

Zgłoś problem w przetargu elektronicznym

Już kilkanaście dni temu Rząd ogłosił, ile będzie wynosiła płaca minimalna w roku przyszłym. Ta kwota to 2.600 PLN brutto.

Nie wiem, czy to dobra wiadomość dla właścicieli firm leśnych…

Presja cen ze strony Lasów Państwowych nie ustaje. Jak pisałem we wrześniowej Gazecie Leśnej, uzyskanie podwyżki przez tych, którzy realizują umowy wieloletnie nie należy do najłatwiejszych.

Wydawałoby się, że w przypadku zatrudniania pracowników na etat, nic bardziej prostszego niż przeprowadzenie waloryzacji. Wystarczyłoby bowiem przeliczyć liczbę etatów przez kwotę, o jaką wzrosła płaca minimalna. Wynik następnie należałoby przemnożyć przez liczbę miesięcy w roku.

Okazuje się, że ta nieskomplikowana matematyka nie wystarczy. Dowodzą tego ciągnące się miesiącami zmagania moich Klientów.

Pod kątem zapowiadanej zmiany płacy minimalnej zastanowiłbym się, jakich korekt dokonać w umowach o pracę z pracownikami, aby ułatwić sobie walkę o waloryzację w przyszłym roku. Doświadczenia w przepychankach o podwyżkę pokazują, że treść takiej umowy może mieć znaczenie przy udowodnieniu wpływu rosnącej płacy minimalnej na koszty realizacji usług.

Jeżeli bowiem dokument wskazuje, iż całość pracy wykonywana jest na danym pakiecie, trudno zakwestionować oczekiwania wykonawcy odnośnie podwyżki.

Jeżeli stosownych zapisów w umowie brak, możliwości dowodowe nadal istnieją, ale są nieco bardziej karkołomne.

Zachęcam Cię zatem do rewizji umów pracowniczych.

***

Nieco więcej o waloryzacji >>> wpis sprzed roku.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

28 września odbędzie się w Legnicy 15. edycja Konferencji dla ZUL-i, która ostatnimi czasy przybrała nową nazwę „Forest Show”.

Miałem przyjemność brać dotychczas udział w kilku tego typu wydarzeniach. Z przyjemnością obserwuję, jak impreza z roku na rok nabiera rozmachu. Ekipa Gazety Leśnej i portalu firmylesne.pl jest jak widać pełna pomysłów i nowych inicjatyw.

Wybieram się także do Legnicy. Robię to po to, aby jeszcze bliżej przyjrzeć się kwestiom i problemom trawiącym branżę usług leśnych.

Dzięki gościnności organizatorów, będę miał okazję zasiąść do stołu i porozmawiać z uczestnikami Konferencji.

Zapraszam Cię do osobistego spotkania!

Więcej o wydarzeniu także >>> tutaj.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

Wpadła mi w ręce umowa na usługi leśne z 2013r.

Ze zdziwieniem dostrzegłem zwięzłość tego dokumentu w porównaniu do wzorów aktualnie stosowanych w Lasach Państwowych. Zestawiłem go z przykładowym kontraktem zawartym w styczniu 2018 i okazało się, że ten nowszy jest aż o 10 stron bardziej obszerny. Rocznik 2013 ma stron 9, rocznik 2018 – aż 19. Wzrost o ponad 100% w ciągu pięciu lat to niezły wynik.

Dokumenty, zamiast chudnąć, rozrastają się.

Krótkie porównanie obydwu umów i od razu widać, w czym rzecz. Nowsza  posiada wiele zapisów i zastrzeżeń, których nie było wcześniej. Są tam m.in.:

  • klauzule o szacunkowym wymiarze przedmiotu zamówienia,
  • uprawnienia zamawiającego do modyfikacji zakresu prac,
  • prawo opcji,
  • zdecydowanie bardziej obszerny opis sposobu zlecania usług,
  • prawo do wykonania zastępczego,
  • rozbudowana lista obowiązków stron (ze szczególnym wskazaniem na wykonawcę);
  • w końcu – o wiele bardziej pojemny katalog kar umownych.

Powyższe obserwacje dobrze wpisują się w relacje zaprzyjaźnionych właścicieli firm leśnych, którzy czasami opowiadają mi o swoich zmaganiach przetargowych sprzed lat.

Kiedyś, jak słyszałem, przejrzenie krótkiej specyfikacji i innych zapisów zabierało o wiele mniej czasu, a treść dokumentów była w miarę stała. Teraz zestaw załączników do pobrania przed przetargiem ze stron Nadleśnictwa to naprawdę obszerny plik wymagający wielogodzinnej lektury. W razie niestaranności, można nie zauważyć zamian kluczowych klauzul choćby takich, o których pisałem na początku roku.

Czy wzrost objętości umów służy interesom wykonawców? I tak, i nie.

Z jednej strony ich sytuacja prawna jest bardziej czytelna, lepiej znają swoje obowiązki, ale także prawa. W rezultacie mogą skuteczniej dochodzić ich od zamawiającego. Z drugiej strony ewolucja umów zaostrza odpowiedzialność ZUL-a, czego najlepszym przykładem jest rozrost przypadków obarczonych karami umownymi.

Niezależnie od konkluzji, jeden postulat pozostaje niezmienny – czytajmy umowy z Nadleśnictwami, najlepiej jeszcze przed ich podpisaniem!

***

Zagadka – kto wie, gdzie to jest?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

Rafał Jajor i jego załoga nadal publikują moje teksty w najlepszym, branżowym miesięczniku w Polsce, czyli Gazecie Leśnej. Jestem im za to bardzo wdzięczny i niniejszym, na łamach bloga, składam podziękowania!

Redakcja robi to pomimo, że mam nagminne problemy z terminowym dostarczaniem artykułów. To jest tak jak z większością prawników, którzy w ostatnim dniu na wniesienie odwołania, przyspieszonym krokiem i niemal na bezdechu wędrują nocą na pocztę główną w Warszawie, aby tuż przed godz. 24.00 nadać list do sądu (liczy się data stempla pocztowego). Warto wybrać się czasem przed północą w to miejsce, aby spotkać znajomych z palestry 🙂

Póki Gazeta akceptuje moje wybryki, zachęcam do lektury! Do mnie kolejne egzemplarze trafiają na samym początku miesiąca, więc Ty także już swój, sierpniowy numer, powinnaś/powinieneś dawno mieć. Jeżeli nie, daj proszę znać, użyję osobistej znajomości z redaktorem naczelnym, aby zagubiona przesyłka w końcu dotarła.

W tej edycji ukazał się kolejny już tekst mówiący o rozliczeniach na linii Nadleśnictwo – wykonawca – podwykonawca. Tym razem z perspektywy problemów finansowych firmy, która jest w środku łańcucha rozliczeń, czyli wykonawcy.

Tych, którzy doświadczają zawirowań w płynności finansowej na rynku usług leśnych, uprzejmie zachęcam do lektury.

***

Z wakacji – w obiektywie Małżonki:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

Mój poprzedni wpis przyniósł taki efekt, że w przerwie od plażowania odbyłem dwa spotkania na Pomorzu. Obydwa z właścicielkami i właścicielami firm leśnych.

Świetni ludzie, których przedsiębiorczość i pracowitość jest godna szacunku i naśladowania! Takie rozmowy pozwalają adwokatowi lepiej poznać arkana branży, a w efekcie – udzielić skutecznej pomocy prawnej. Dla prawnika to bezcenne doświadczenie.

***

Podczas jednej z pogawędek pojawił się wątek, z którym w ostatnich miesiącach dzwoniło do mnie wiele osób z różnych zakątków kraju. Chodzi o pozacenowe kryteria oceny ofert i ich egzekwowanie na etapie realizacji umów.

To nie pierwszy raz, gdy poruszam temat na blogu. Dowodem na kontrowersje w tym zakresie jest także list czytelnika Gazety Leśnej opublikowany w jej czerwcowym wydaniu.

W toku wspomnianej rozmowy przy kawie zastanawialiśmy się nad przypadkami fikcyjnego zatrudniania operatorów. Chodzi o to, że wykonawca podpisuje z pracownikiem umowę na 1/8 etatu, zgłasza tę osobę do Nadleśnictwa i w ten sposób deklaruje spełnianie obowiązku samodzielnego wykonania. ZUL twierdzi, że ten pracownik jest osobą zaangażowaną w prace objęte pozacenowym kryterium.

Wszyscy wokoło wiedzą, że to fikcja, ale jak to udowodnić?

***

Jednym ze sposób, który przyszedł mi do głowy jest proste działanie. Znając wydajność pracy harwestera wystarczy porównać liczbę przepracowanych na „etacie” godzin z liczbą pozyskanych kubików.

Nie ma cudów. Choćby doświadczenie operatora sięgało czasów, kiedy harwesterów jeszcze nie było, 5 h tygodniowo nie wystarczy na wykończenie wybranej pozycji zlecenia.

Podobne wyliczenia dałoby się przeprowadzić w odniesieniu do prac ręcznych.

***

W oparciu o takie działania można domagać się od zamawiającego konsekwentnej egzekucji umowy, tj. w ostateczności – obciążenia nieuczciwego konkurenta karami.

Dane o przebiegu wykonania zleceń powinny być przekazane na zasadzie dostępu do informacji publicznej.

A więc – do dzieła!

***

Z letniej galerii Żony:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl