Łukasz Bąk

adwokat

Doradztwem prawnym zajmuję się od 2007 r. Jestem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych i gospodarczych, opiniuję i piszę umowy, doradzam w bieżącej działalności firm, czasem także bywam obrońcą w procesach karnych.
[Więcej >>>]

Zgłoś problem w przetargu elektronicznym

W drodze do sądu termometr pokazywał:

Umówmy się, w taki upał to nawet blogować się nie chce, a co dopiero siedzieć w todze na sali rozpraw… Dlatego przedmiotem dzisiejszego wpisu jest temat uboczny i lekki.

***

Aktualizacja kodów PKD jest związana ze zmianami w prawie sprzed kilku lat. W 2014r. uchwalono nowelizację ustawy o KRS. Obowiązkiem stało się, aby podmioty wpisane do rejestru wykazywały nie więcej niż 10 pozycji – kodów. Dodatkowo należało wskazać jeden przedmiot przeważającej działalności na poziomie podklasy.

Ustawodawca dał trochę czasu na zmiany. W praktyce rejestrowało się je przy okazji innych wpisów, np. zmiany wspólników, członków zarządu, treści umów spółek itp.

***

W branży leśnej działają także podmioty wpisane do KRS. Chciałem Cię zatem poinformować, że w tym roku upływa ostateczny termin na aktualizację kodów PKD. Ten dzień to 1 grudnia 2019r. Zaniechanie zgłoszenia zmian może spowodować wszczęcie postępowania przymuszającego, a w dalszej kolejności nawet nałożenie grzywien na członków zarządu.

Co ważne – jeżeli przedmiot działalności wynika z umowy spółki, aktu założycielskiego lub statutu i jest zgodny z PKD z 2007 roku, zgłoszenie nie wymaga ich zmiany. Ograniczy się ono w takim przypadku do wypełnienia stosownych formularzy oraz uiszczenia opłaty.

Sprawdź, czy przy okazji nie masz potrzeby dokonania innych wpisów – wtedy unikniesz wielokrotnego ponoszenia prowizji sądowej. Może w Twoim KRSie widnieje jeszcze jakiś nieaktualny wspólnik, może adres siedziby uległ w międzyczasie zmianie…? Aktualizacja kodów PKD jest dobrym pretekstem, aby te wszystkie kwestie ostatecznie „wyczyścić”.

Szczegółowe informacje o klasyfikacji działalności znajdziesz w tym miejscu, a wyszukiwarka kodów tutaj.

***

Dla osób prowadzących indywidualną działalność gospodarczą, nie posiadających spółek: ten wpis.

Kornik drukarz to podobno problem powodujący zwiększenie pozyskania w Czechach…

Moglibyśmy ronić łzy nad przyrodniczymi aspektami tego zjawiska, ale umówmy się – przedsiębiorcy leśni nie zarabiają na trosce o przyrodę. ale na wycinaniu drzew. Jakkolwiek obrazoburczo by to nie zabrzmiało.

No więc pojawia się, a raczej już od jakieś czasu trwa, okazja na dodatkowy zarobek. Kiedyś powiedzielibyśmy z przekąsem – „w dewizach” :).

Miałem okazję konsultować kilka takich zleceń. Niezależnie od wielu innych kwestii lub ustaleń (stawki, sposób zapłaty, zabezpieczenie płatności itp.) dla adwokata istotne są dwa zagadnienia.

Kornik drukarz a prawo właściwe

W umowach zawieranych z zagranicznym kontrahentem na prace realizowane za granicą zadbałbym w pierwszej kolejności o oznaczenie tzw. „prawa właściwego”. Innymi słowy strony umowy mogą ustalić, jakie prawo ma do niej zastosowanie i wprost zapisać to w kontrakcie.  Oczywiście rekomenduję, aby nasi rodacy wpisywali do umów użycie prawa polskiego.

Temat jest nie bez znaczenia na wypadek wystąpienia nieporozumień, a nawet sporu sądowego (przykład pierwszy z brzegu – uznanie długu i kwestia jego skuteczności). Z punktu widzenia naszego ZUL-a o wiele dogodniej będzie poruszać się po umowie, jeżeli jej interpretacja dokona się na podstawie naszych praw. Zaprzyjaźniony adwokat nie będzie miał z tym problemu. W przypadku prawa czeskiego trzeba będzie szukać wyspecjalizowanej kancelarii (są takie na południu kraju).

Kornik drukarz a sąd właściwy

Konsekwencją wyboru prawa powinna być decyzja o wyboru sądu, który miałby rozstrzygać ewentualny konflikt. Nie ma sensu ocena umowy przez sąd z Czech z perspektywy polskich ustaw, sędziowie czescy wszakże ich nie znają. Jeżeli zamierzasz zawrzeć kontrakt na prace w Czechach, radzę Ci zatem powalczyć o klauzulę przekazującą spory do sądu polskiego.

Kornik drukarz a ściągnięcie należności

Pamiętaj, że jeżeli taką sprawę w Polsce wygrasz, będziesz miał prawo egzekucji na terenie Czech. Prawo unijne usunęło wiele skomplikowanych formalności wymaganych do „przerobienia” wyroku z Polski na grunt innych państw członkowskich. Nie musisz zatem martwić się, że orzeczenie z Polski utrudni ci odzyskanie pieniędzy.

Windykacją oczywiście zajmie się tamtejszy urzędnik na wzór komornika.

***

Z galerii Żony:

 

Może, pod warunkiem, że upoważnienie udzielone liderowi przewiduje prawo do ustanowienia dalszego pełnomocnika.

Wzór pełnomocnictwa dla lidera dostępny na blogu taką klauzulę oczywiście zawiera :).

Gdyby podpisy mieli złożyć wszyscy konsorcjanci, w przypadku wyjazdu jednego z nich na Hawaje może on upoważnić partnera (nie koniecznie lidera) do zawarcia umowy pod swoją nieobecność. Forma pełnomocnictwa – elektroniczne lub na piśmie.

 

 

Tym razem galeria Żony będzie najpierw…

… a dopiero teraz będzie wpis:

***

Co się stanie, jeżeli do zamawiającego wpłynie plik zatytułowany „Oferta”, którego nie można otworzyć podczas czynności otwarcia ofert? Wbrew pozorom pytanie nie jest teoretyczne, bowiem z taką sytuacją musiało ostatnio zmierzyć się jedno z Nadleśnictw.

***

Benefity z elektronizacji są oczywiste, ale mogą rodzić problemy takie, jak opisany powyżej. Przychodzi dzień otwarcia i okazuje się, że jedna z ofert… nie jest możliwa do odczytania.

Zamawiający w zawiadomieniu z czynności otwarcia ofert, w odniesieniu do tej problematycznej, zamiesza taką informację:

Z uwag obecnego podczas otwarcia informatyka wynikało, że oferta elektroniczna mogła być podwójnie zaszyfrowana. Dodajmy, iż pozostałe (a było ich kilkanaście) zamawiający skutecznie ujawnił.

Pytanie co dalej?

Jest czas, aby ustalić przyczynę kłopotów. Zakładam, że Nadleśnictwa mają ku temu zasoby, tj. specjalistów od komputerów.

Gdyby okazało się, że szwankują zasoby informatyczne Nadleśnictwa, należałoby rozważyć unieważnienie postępowania. Otwarcie oferty później niweczy jedną z podstawowych gwarancji równości broni wykonawców polegającą na jednoczesnym ujawnieniu wszystkich złożonych propozycji. Dlatego przetarg nadawałby się do ponownego rozpisania.

Sytuacja jest odmienna, jeżeli wina leży po stronie tego, kto przesłał wadliwy plik.

Instrukcja przygotowania i złożenia oferty jest szczegółowo opisana w SIWZ. W tym wypadku narzędziem darmowo udostępnionym do wykorzystania był mini portal UZP. Platforma działa według określonego schematu, przewidując jasny sposób szyfrowania i wysyłania plików. Skoro inni, stosując się do nich, skutecznie złożyli oferty, jakiś błąd musiał popełnić rzeczony pechowiec. Nie ulega wątpliwości, że oferta elektroniczna musi być „czytelna”, musi dać się ujawnić i opublikować łącznie z innymi w tym samym czasie. W przeciwnym razie powinna podlegać dyskwalifikacji jako niezgodna ze specyfikacją, a wręcz niezgodna z prawem.

***

Jeżeli interesuje Cię konkurencyjna oferta elektroniczna i chcesz uzyskać jej kopię, pomoże Ci ten wpis.

 

Dzisiaj dwa słowa o zagadnieniu, z którym, jak przypuszczam, stykamy się wszyscy, ale nie wszyscy mamy tego świadomość.

***

Jeżeli prowadzisz zakład usług leśnych, to z pewnością zdarza Ci się dokonywać zakupów lub sprzedaży urządzeń i maszyn. Rezygnujesz w ten sposób z niepotrzebnych rzeczy i wyposażasz przedsiębiorstwo w kolejne, niezbędne do dalszej działalności. Dotyczy to choćby takich sytuacji jak nabycie samochodów dla pracowników czy obrót bardziej wartościowymi składnikami jak harwestery lub skidery.

Załóżmy zatem, że pozbywasz się auta, którym Twoi pilarze jeździli do pracy w lesie. Jeżeli nie ustalisz tego odmiennie z kupcem, ponosisz wobec niego odpowiedzialność za sprzedawany pojazd na zasadzie rękojmi. Jest to uproszczony sposób ochrony przed nieprzewidzianymi kłopotami z zakupem. Rękojmia powoduje, że jesteś zobowiązany zapewnić, iż sprzedawana rzecz jest zgodna z umową, nie ma wad fizycznych ani prawnych.

***

Zatrzymajmy się przy wadach fizycznych.

Jest jasne, że eksploatowany w lesie samochód nie grzeszy nowością. Lakier obdrapany, gdzieniegdzie wgniotka, w zawieszeniu coś stuka, wnętrze trudne do doczyszczenia. Trochę lepiej niż np. ten:

 

 

Twój kupujący, o ile nie prowadzi punktu skupu złomu, zapewne jednak potrzebuje auta, aby jeszcze nim trochę pojeździć. Akceptując niedostatki ma jednocześnie oczekiwanie, iż samochód w miarę bezpiecznie przewiezie go w wybrane miejsce.

I właśnie w tym momencie zadziała rękojmia za wady. Jeżeli okaże się, że sprzedawany pojazd nie nadaje się do jazdy, będziesz musiał zgodzić się na obniżenie ceny albo usunąć braki.

O pierwszym scenariuszu możemy mówić tylko wtedy, kiedy fizycznie jest to możliwe. Nie wchodzi w grę np. w sytuacji, w której nowy właściciel odkrywa, że auto było poprzednio złożone z trzech innych i realnie grozi bezpieczeństwu. Wtedy kupujący zażąda zwrotu całości pieniędzy, a Tobie odda niesprawny samochód.

***

Łatwość egzekwowania rękojmi polega na tym, że kupujący nie musi udowodnić Ci, że wada auta powstała z Twojej winy. Jeżeli sprzedałeś samochód i ma on wadę – po prostu odpowiadasz za nią. Nikt nie będzie Ciebie pytał, czy sam tę wadę spowodowałeś, a nawet – czy o niej wiedziałeś. To bez znaczenia.

***

Jak ustrzec się przed nadmiernymi oczekiwaniami opartymi na rękojmi?

Na pewno warto sprzedawać sprzęt nie tylko na fakturę, ale także na podstawie pisemnej umowy. To tam dokładnie opiszesz stan maszyny lub pojazdu i  wszelkie uszczerbki . Kupujący z kolei potwierdzi, że samochód dokładnie poznał i nie wnosi do niego zastrzeżeń. W zakresie w jakim złoży takie oświadczenie, nie będzie miał możliwości wycofania się z transakcji.

Uwaga – przy dużym stopniu zużycia możesz ustalić, że w konkretnym przypadku rękojmia za wady nie obowiązuje. Taki zapis w umowie uchroni Cię przed nieuzasadnionymi pretensjami, ale nie wtedy, gdy samochód kupuje konsument. Nie wyłączysz praw z rękojmi, jeżeli  Twój samochód przejmie ktoś na prywatne, osobiste potrzeby, a w danych na umowie nie pojawi się jego numer NIP i nazwa firmy.

***

Dwa słowa o wykorzystaniu rękojmi przy leasingowanym harwesterze – tutaj.