Łukasz Bąk

adwokat

Doradztwem prawnym zajmuję się od 2007 r. Jestem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych i gospodarczych, opiniuję i piszę umowy, doradzam w bieżącej działalności firm, czasem także bywam obrońcą w procesach karnych.
[Więcej >>>]

Zgłoś problem w przetargu elektronicznym

Wylegując się na kanapie w okresie świątecznym zastanawiałem się, czy w przetargach leśnych cezura czasowa jaką jest Nowy Rok ma znaczenie. Chyba tylko taki, że wolne dni na koniec grudnia utrudniają ZUL-om korzystanie z ustawowych uprawnień (zobacz ten wpis). Nadleśnictwa dobrze zdają sobie z tego sprawę dokonując wyboru ofert tuż przed świętami lub sylwestrem.

Przejście ze starego roku w nowy ma jeszcze mniejszą doniosłość wtedy, gdy u zamawiających trwa karuzela kolejnych przetargów. Te następujące po sobie postępowania są wywołane albo zbyt wysokimi stawkami ofertowymi albo wręcz całkowitym brakiem ofert. O zjawisku pisze Rafał Jajor we wstępniaku do styczniowej Gazety Leśnej.

W tym kontekście chcę wrócić do zagadnienia, które poruszałem na początku grudnia.

Tym, którzy chcą pozostać w grze radzę zachować czujność. Zamawiający, choć nie wszyscy, stosują bowiem młody przepis z Prawa zamówień publicznych. Jest tam norma, która pozwala narzucić skrócony termin składania ofert. Powodem może być „pilna potrzeba udzielenia zamówienia i istnienie uzasadnienia dla skrócenia terminu składania ofert.” Ten maksymalnie krótki czas to zaledwie 15 dni.

Czy brak rozstrzygnięcia pierwszego przetargu może uzasadniać stosowanie wyjątku? Jeżeli przyjrzeć się orzecznictwu KIO, to wychodzi na to, że tak. Izba wyraża bowiem pogląd, że

nawet wtedy, gdy zamawiający mógł przewidzieć konieczność przeprowadzenia postępowania, stosowanie wyjątkowego terminu jest uzasadnione.

Przełóżmy to na praktykę usług leśnych. Nawet jeżeli Nadleśnictwo wie, że za oszacowane stawki nikt nie złoży oferty mieszczącej się w budżecie zamawiającego, przy drugim podejściu do przetargu może stosować skrócony termin składania ofert.

***

Zbliżają się święta. Jak zwykle pod koniec roku obowiązki domowe zbiegają się z przetargowymi. Pisałem o tym tutaj 🙂

Jeżeli zadajesz sobie pytanie, czy okres świąteczny wpływa na termin na wniesienie odwołania do KIO, poniżej kilka wskazówek.

Po pierwsze:

Jeżeli święta przypadają w trakcie okresu na wniesienie odwołania, okres ten nie ulega przedłużeniu. Dla przykładu, jeśli otrzymałeś dzisiaj drogą elektroniczną niekorzystną dla Ciebie decyzję o wyborze oferty konkurencji, termin na zaskarżenie zakończy się za 10 dni, czyli 28 grudnia. Problem w tej sytuacji jest taki, że w okresie świąt nawet prawnicy nie pracują :), co oznacza, że faktycznie czasu na przygotowanie odwołania jest mniej.

Po drugie:

Jeżeli niekorzystną dla Ciebie decyzję zamawiającego otrzymałeś e-mailem w dniu 14 grudnia, musisz złożyć odwołanie najpóźniej 24 grudnia. Wigilia nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy (przynajmniej na razie), zatem smażenie karpia nie ma wpływu na termin. Przepraszam, ma wpływ taki, że nie da się jednocześnie smażyć karpia i pisać odwołania.

Uwaga, zgodnie z tą informacją, urzędy państwowe w wigilię mają być w tym roku zamknięte. Nie wynika to jednak z ustawy, co powoduje, że faktycznie w omawianym przypadku termin na wniesienie odwołania do KIO bardzo się skróci – do dnia 21 grudnia. Zastrzeżenie nie dotyczy oczywiście odwołania wnoszonego w formie elektronicznej – do tego nie potrzeba otwartego biura Urzędu.

Po trzecie:

Jeżeli Nadleśnictwo poinformowało Cię o odrzuceniu Twojej oferty drogą elektroniczną w dniu 13 grudnia, masz także czas do samej wigilii. Twój dziesięciodniowy termin powinien skończyć się 23 grudnia, ale ponieważ jest to niedziela, zyskujesz dodatkowy, najbliższy dzień roboczy. Tylko wtedy, gdy wnosisz odwołanie elektroniczne. Przy pisemnym, z powodu zamkniętego Urzędu, musisz działać wcześniej.

Po czwarte:

W przypadku, w którym Nadleśnictwo zrobi Ci psikusa i wyśle decyzję, którą chcesz zaskarżyć w dniu 20 grudnia, odwołanie musisz wnieść do sylwestra. Twój termin skończyłby się 30 grudnia, ale w tym roku jest to niedziela, więc zyskujesz dodatkowy dzień. Gdybyś miał składać odwołanie na piśmie, radzę dokładnie sprawdzić w jakich godzinach pracuje biuro podawcze UZP. Może się okazać, że w ogóle nie pracuje (tak jak w przypadku wigilii). Wtedy albo odwołanie doręczysz wcześniej, albo skorzystasz z formy elektronicznej (z tym miałem niestety ostatnio problem, o którym kiedyś napiszę).

Temat dotyczący wyjaśnienia rażąco niskiej ceny jest na czasie. ZULe zmagają się aktualnie z tłumaczeniem, dlaczego byli w stanie zaoferować na danych pakietach aż tyle poniżej szacunku zamawiającego.

Jakby Nadleśnictwa rzeczywiście ten fakt martwił… 🙂

To oczywiście żart, bowiem wezwania do składania wyjaśnień są skutkiem takich, a nie innych przepisów ustawy. Nawet wtedy, kiedy prawo nie narzuca wszczęcia procedury (magiczna granica 30%), Nadleśnictwa mogą z niej korzystać, choćby z przysłowiowej ostrożności. Jest to tym bardziej sensowe, gdy oferta zbliża się do wspomnianego, trzydziestoprocentowego marginesu.

Instrukcje w sprawie przygotowania wyjaśnienia rażąco niskiej ceny znajdziesz w moim wpisie sprzed roku.

Ten wpis wbrew pozorom nie jest jednak o wyjaśnianiu rażąco niskiej ceny, ale o jej nie – wyjaśnianiu.

Wezwanie do wytłumaczenia się z kosztorysu ofertowego to dobry pretekst do wycofania się z przetargu dla tych, którym nie bardzo zależy na podpisaniu umowy w danym Nadleśnictwie. Może akurat zdążyłeś wygrać pakiet gdzieś indziej, za lepsze pieniądze i nie opłaca Ci się podejmować dodatkowych prac gdzie indziej? Może jednak doszedłeś do wniosku, że Twój kosztorys jest zbyt niski?

Wiedz zatem, że jeżeli nie złożysz wyjaśnień w sprawie rażąco niskiej ceny, Twoja oferta zostanie odrzucona. Z samej tylko przyczyny, że nie odpowiedziałeś na pismo z Nadleśnictwa. Takie automatyczne rozwiązanie przewiduje ustawa.

Na szczęście w tym wypadku Twoje wadium nie przepadnie.

W przepisach prawa zamówień publicznych została wskazana lista sytuacji i przyczyn, w których zamawiający nie odda Ci pieniędzy. Tę listę, z uwagi na srogie konsekwencje majątkowe, należy interpretować ściśle, czyli z ewentualnym poszanowaniem praw wykonawcy. To znaczy, nie można doszukiwać się w niej jeszcze innych zdarzeń dających prawo do zatrzymania wadium, niż te które są tam opisane.

Ponieważ na wspomnianej liście nie ma zdarzenia polegającego na odmowie złożenia wyjaśnienia rażąco niskiej ceny, jeżeli odstąpisz od udzielenia odpowiedzi w tym temacie, nie stracisz wpłaconych wraz z ofertą środków.

Mój blog stanowi część większego projektu. Jest bowiem w Polsce grupa miłośników prawa, którzy podobnie jak ja, dzielą się swoją wiedzą w internecie, prezentując przy tym podobną filozofię prawniczego blogowania.

Listę wszystkich blogów, o których wspominam możesz przejrzeć tutaj.

Jak zapewne zauważysz, znajdują się tam autorzy piszący o naprawdę wąskich i odległych od Twojej branży dziedzinach, np.:

Spośród nich chciałbym polecić Ci jeden zajmujący się tematyką dotyczącą każdego z nas. Przyznaję, że sam nie bardzo „czuję temat” i zaglądam do tego bloga, kiedy poszukuję informacji na potrzeby choćby własnej działalności. Mówię o ochronie danych osobowych i blogu www.wszystkoorodo.pl.

Szczerze polecam Ci tę lekturę!

Jak przygotować elektroniczne kopie dokumentów przetargowych na potrzeby toczącego się postępowania w Nadleśnictwie?

Prędzej czy później zadasz sobie to pytanie, jeżeli zdecydowałeś się wziąć udział w przetargu prowadzonym za pośrednictwem Jozefiny.

O Jozefinie przeczytasz na portalu firmyleśne.pl.

Poruszane zagadnienie dotyczy dokumentów, które będziesz musiał dostarczyć zamawiającemu jeżeli Twoja oferta okaże się najkorzystniejsza. Mówimy zatem o zaświadczeniach z KRK, US, a także referencjach, czyli dowodach na to, że możesz ubiegać się o zamówienie oraz że spełniasz warunki udziału w przetargu.

W przypadku KRK nie powinno być problemu jeżeli przeczytasz ten wpis.

Przyjrzyjmy się jednak referencjom. Są one wydawane w formie papierowej. Nadleśnictwo dostarcza Ci kartkę, na której zapisuje informacje o należycie wykonanych usługach. Praktyka może się w przyszłości zmienić, ale na razie forma referencji jest tradycyjna.

Ty jednak będziesz musiał ten dokument dostarczyć do zamawiającego drogą elektroniczną. I tu pojawia się pytanie – jak to zrobić?

Na szczęście regulacje prawne, które zaczęły obowiązywać w tym roku rozwiązują ten problem. Rozporządzenie w sprawie użycia środków komunikacji elektronicznej w przetargach mówi jak powinny powstać elektroniczne kopie dokumentów przetargowych.

I tak:

po pierwsze: 

sporządzasz elektroniczną kopię dokumentu np. skanując go;

po drugie:

opatrujesz tę kopię swoim kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Podpis powoduje, że potwierdzasz kopię za zgodność z oryginałem, nadając jej tym samym odpowiedni walor wiarygodności.

***