Łukasz Bąk

adwokat

Doradztwem prawnym zajmuję się od 2007 r. Jestem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych i gospodarczych, opiniuję i piszę umowy, doradzam w bieżącej działalności firm, czasem także bywam obrońcą w procesach karnych.
[Więcej >>>]

Zgłoś problem w przetargu elektronicznym

Kara za niezgłoszonego pracownika

Łukasz Bąk27 marca 2021Komentarze (0)

Po co są kary umowne

Jest w umowie o zamówienie na usługi leśne jeden, bardzo ważny paragraf. To ten, który zawiera, obszerną skądinąd, listę kar umownych.

Mają one na celu utrzymanie dyscypliny wykonawcy i motywowanie go do właściwego wykonywania zleceń. Idea słuszna, czasem gorzej jednak z wykonaniem.

Możliwe, że to ten fragment umowy, do którego najczęściej zaglądają właściciele firm leśnych w trakcie roku gospodarczego. Jest to również często przedmiot konsultacji z prawnikami, a także ciekawych sporów sądowych.

Po co zgłaszać pracownika do Nadleśnictwa

Wśród katalogu przypadków pojawia się kara za niezgłoszenie pracownika.

Dotyczy ona sytuacji, kiedy okazuje się, iż zlecenie wykonuje w terenie osoba, której nazwisko nie znalazło się na liście przekazanej do Nadleśnictwa. Wydaje się, że to postanowienie nie budzi żadnych wątpliwości. Pracownik bez zgłoszenia przyłapany przez leśniczego powinien równać się karze dla wykonawcy.

Po co nakładać karę za legalne zatrudnienie

Całe piękno stosowania prawa polega jednak na tym, że życie jest o wiele bogatsze niż treść paragrafów. Dlatego trzeba je interpretować z rozsądkiem.

Zadajmy sobie bowiem pytanie, jaki jest sens nałożenia kary, kiedy napotkana w terenie osoba posiada umowę o pracę z wykonawcą, a jej niezgłoszenie było efektem wyłącznie przeoczenia.

W moim przekonaniu, omawiana sankcja ma służyć wzmacnianiu bezpieczeństwa prawnego pracownika. Chodzi o to, aby ograniczać nielegalne zatrudnienie. Portal firmylesne.pl regularnie donosi o wypadkach w lesie, co dowodzi, jak niebezpieczna jest to praca. Jakimś cudem, ofiarami często są tzw. „samowyrobnicy”. Ja w te cuda nie wierzę.

Tak czy owak, pilarz czy zrywkarz zasługuje na umowę o pracę i pełne ubezpieczenie. Nadleśnictwa po to chcą wiedzieć, kto będzie pracował w lesie, aby móc sprawdzać legalność zatrudnienia. Tak odczytuję intencje zamawiających.

W dobie szalejącej szarej strefy, to i tak nieźle.

Po co zdrowy rozsądek przy stosowaniu umowy

W tej sytuacji, nota obciążeniowa za pomyłkę nie ma większego sensu. Przecież nie zmieni faktu, że ostatecznie ta sama, niezgłoszona osoba, swoją umowę o pracę i rejestrację w ZUSie już ma. Nie zdyscyplinuje wykonawcy, skoro zadbał o ochronę prawną podwładnych już wcześniej. Kara pozostanie czystą, bezcelową sankcją sprowadzoną do funkcji odwetu.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Łukasz Bąk Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Łukasz Bąk Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem lukasz.bak@jaskot-bak.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: